Po raz pierwszy śpiewałam w Krynicy w 1967 roku, na pierwszym festiwalu, w doborowym towarzystwie. Była pani - tak wówczas się do niej zwracałam - Krystyna Szczepańska, był Andrzej Hiolski i bliżsi mi wiekiem Wiesław Ochman i Roman Węgrzyn. Gościem festiwalu była Marta Eggerth. Czułam się wyróżniona gdy po koncercie podeszła do mnie i powiedziała swoją specyficzną polszczyzną  „pięknie pani szpiewa”. Wręczyła mi również nuty z miłą dedykacją. Nie pamiętam tytułu utworu. To było coś z jej repertuaru. Podarowałam te nuty jednej z moich uczennic, bo chciałam by ta cenna pamiątka pozostała w muzycznym kręgu.

(fragment wywiadu „Do Krynicy przyjeżdżaliśmy z radością” Anny Woźniakowskiej opublikowanego w książce „Dla Ciebie śpiewam”)