11.08.2019 PODSUMOWANIE DNIA
fot. Konrad Rogoziński photogenium.pl

Pierwszy, pełen wspaniałych wydarzeń dzień festiwalu za nami. Już od samego porannego spotkania z gwiazdą cudowna festiwalowa publiczność nie zawiodła naszych artystów i licznie uczestniczyła we wszystkich punktach niedzielnego programu, nagradzając występy gromkimi brawami. Na całe szczęście dopisała również pogoda i tylko podczas popołudniowego koncertu promenadowego lekko pokropił deszcz, co nie było bynajmniej niedogodnością , zważając na upał i żar, który lał się z nieba.

fot.Konrad Rogoziński, photogenium.pl

Podczas spotkania z gwiazdą Pan Stanisław Janicki urzekł publiczność swoimi anegdotami i historiami związanymi z Janem Kiepurą i jego filmami, a wszystko to niezwykle trafnie zilustrował materiałami filmowymi z naszym śpiewakiem w roli głównej. Oczywiście nie mogło obejść się bez rozdawania autografów i podpisywania książki przez Pana Stanisława w biurze prasowym, które trwały jeszcze bardzo długo po zakończeni spotkania z gwiazdą.

 

Tak jak mogliśmy się spodziewać w piękne, niedzielne przedpołudnie na koncercie promenadowym widownia była zapełniona po brzegi. I nie tylko wszystkie miejsca na widowni były zajęte, lecz także publiczność zajęła każdy wolny skrawek krynickiego Deptaku, z którego mogła obserwować  to co dzieje się na scenie. A działo się bardzo dużo.

fot.Konrad Rogoziński, photogenium.pl

Nie będzie przesadą powiedzenie, że poczuliśmy się jak na prawdziwym wiedeńskim balu. Krynicka Orkiestra Zdrojowa im. Adama Wrońskiego, która pod kierownictwem Mieczysława Smydy, która wykonała dla nas najpiękniejsze melodie austriackich kompozytorów, przeniosła nas na chwilę do XIX-wiecznego Wiednia czasu Straussów. Usłyszeliśmy więc walce, polki, czardasza, marsza oraz najpopularniejsze melodie z operetek J. Straussa, K. Zellera, E. Kálmána, F. Lehára i A. Wrońskiego. Swoim tańcem, niebywałą gracją, jak również strojami zachwycił nas natomiast Zespół Tańca Artystycznego Miniatury, perfekcyjnie przygotowany przez kierownika artystycznego i choreografa - Panią Małgorzatę Malczak. Nie dziwi zatem fakt, że festiwalowa publiczność co rusz nagradzała artystów gromkimi brawami i entuzjastycznie przyjmowała ich na scenie.

fot.Konrad Rogoziński, photogenium.pl

Pierwszy koncert  popołudniowy z cyklu Estrada Młodych poświęcony był muzyce bardzo ogólnej, bo europejskiej. W tą niezwykłą podróż przez niemal wszystkie europejskie kraje zabrało nas, może trochę przewrotnie, dwoje naszych wspaniałych artystów z Azji. Byli to laureaci Międzynarodowego Konkursu Wokalnego im. Jana Kiepury w Krynicy-Zdroju: Ahyong Kim – sopran z Korei Południowej oraz JingXing Tan – tenor z Chin, a przy fortepianie towarzyszyła im niezastąpiona Katarzyna Rzeszutek.

fot.Konrad Rogoziński, photogenium.pl

Zaprezentowali arie i pieśni kompozytorów włoskich: V. Belliniego, G. Pucciniego, G. Verdiego, niemieckich: G. Mahlera, O. Nicolaia, F. Mendelssohna-Bartholdiego, norweskiego: E. Griega, polskiego: S. Moniuszki, czeskiego: A. Dvořáka, francuskiego: J. Masseneta, hiszpańskich: P. Sorozabala, E. de Curtisa oraz jako małą niespodziankę „zza oceanu” – pieśń kompozytora koreańskiego Choi Young-Seoba. Nie będzie przesadą powiedzenie, że interpretacje tak dobrze znanej nam muzyki europejskiej w wykonaniu dalekowschodnich artystów, których estetyka i kultura są tak zupełnie różne od naszej, były niewątpliwie zaskakujące, ale równocześnie perfekcyjnie przygotowane i pełne głębokich przeżyć. Nie można w tym miejscu pominąć dwóch wybitnych interpretacji arii Stanisława Moniuszki, których z pewnością nie powstydzili by się najwięksi polscy artyści.  Ahyoung  Kim wzniosła się na wyżyny kunsztu wokalnego  w arii Halki Ha, dzieciątko nam umiera, natomiast JingXing Tan zachwycił publiczność swoim dojrzałym wykonaniem arii Jontka Szumią jodły na gór szczecie. Nie pozostaje nic innego jak tylko życzyć młodym artystom wielkiej kariery (chociaż to wydaje się oczywiste, bo przecież mają już na swoim koncie wiele międzynarodowych sukcesów), a nam więcej tak wspaniałych koncertów.