16.08.2019 PRZEDSTAWIENIE PROMENADOWE - Johann Strauss „Zemsta Nietoperza”
fot. Konrad Rogoziński photogenium.pl

W piątkowy wieczór po raz pierwszy przenieśliśmy się z wieczornym koncertem z Pijalni Głównej na Scenę Plenerową przed Muszlą Koncertową na krynickim Deptaku. Okazja była znakomita, ponieważ inscenizację Zemsty nietoperza przygotowali dla widzów Artyści Orkiestry, chóru i baletu Teatru Wielkiego w Łodzi, których poprowadziła swą pewną ręką dyrygentka Marta Kosielska. W role główne wcielili się wspaniali artyści:

ANDRZEJ KOSTRZEWSKI - baryton jako Gabriel von Eisenstein (wiedeński finansista)

ANNA WIŚNIEWSKA-SCHOPPA – sopran jako Rosalinda (żona Eisensteina)

ALEKSANDRA BORKIEWICZ – sopran jako Adela (pokojówka)

ALDONA ORZEŁ-SZTABIŃSKA - sopran jako Ida (siostra Adeli, tancerka)

GRZEGORZ SZOSTAK - baryton jako Frank (dyrektor więzienia)

ARKADIUSZ ANYSZKA  - baryton jako Dr Falke (przyjaciel Eisensteina)

MARCIN CIECHOWICZ – tenor jako Dr Blind (adwokat Eisensteina)

KRZYSZTOF MARCINIAK  - tenor jako Alfred (śpiewak, były ukochany Rosalindy)

AGNIESZKA MAKÓWKA  - mezzosopran jako Książę Orlovsky

PRZEMYSŁAW REZNER  - baryton jako Frosch (strażnik w miejskim więzieniu).

 

Zemsta nietoperza to najbardziej znane dzieło teatralne Johanna Straussa. Taki pan jak pan, szampański finał II aktu, czy kuplety Adeli – najsłynniejsze fragmenty tej operetki są rozpoznawane przez wszystkich. Librettoopowiada natomiast o przygodach sympatycznego hulaki Gabriela von Eisensteina, który przed pójściem do więzienia (został skazany na areszt za spoliczkowanie urzędnika skarbowego), zamierza jeszcze udać się na wystawny bal. Nie wie, że zaproszenie na bal to pułapka zastawiona na niego przez przyjaciela, któremu spłatał kiedyś przykry figiel. Piętrzą się nieporozumienia: Eisenstein uwodzi własną żonę (oczywiście – przebraną) i własną pokojówkę (także podającą się za kogoś innego). Intryga, która jest wielce nieprawdopodobna, ale właśnie przez to nieodparcie śmieszna – to perfekcyjne połączenie teatru z obrazem obyczajów austriackiej burżuazji w drugiej połowie XIX wieku. Jak zwykle w operetkach wszystko kończy się dobrze, a w pamięci zostają piękne straussowskie melodie. Tekst utworu przetłumaczył wielki poeta Julian Tuwim, tworząc jedno z najlepszych librett operetkowych w polskiej literaturze muzycznej. Sam Johann Strauss, mistrz walca wiedeńskiego, pokazał w Zemście nietoperza swoje wielkie poczucie humoru, instrumentacyjny dowcip i muzyczną charakterystykę postaci, którzy w tej arcyzabawnej historii, dwoją się i troją, by wprowadzić widza w jak najlepszy nastrój. A jeśli za mistrzowskie dzieło biorą się mistrzowie, w tym znana z maestrii dyrygenckiej i poczucia humoru Marta Kosielska to wyjście jest jedno: za pewne będziemy się świetnie bawić! Tak też było i tym razem – młoda dyrygentka poprowadziła orkiestrę z energią i temperamentem wspaniale oddając charakter straussowskich tańców. Również wszyscy soliści zaprezentowali niezwykle wysoki poziom artystyczny doskonale interpretując arie, zwłaszcza w tych niesprzyjających, warunkach pogodowych (temperatura bowiem spadła do zaledwie kliku stopni Celsjusza). Krynicka, festiwalowa publiczność nie zawiodła i bawiła się doskonale do ostatnich chwil tego długiego, bo ponad trzygodzinnego spektaklu. Ale czy możemy się temu dziwić skoro cała realizacja była tak profesjonalnie przygotowana, a do fabuły zostały wplecione elementy nawiązujące do festiwalu i uzdrowiska? Pozostaje tylko życzyć sobie i Państwu więcej tak wspaniałych wydarzeń podczas następnych edycji festiwalu.

 

16.08.2019 Johann Strauss „Zemsta Nietoperza”

fot.Konrad Rogoziński photogenium.pl